Tekst w ramach akcji Bezpieczne Leki. Więcej informacji na dole wpisu.
Znasz to uczucie – pieczenie w przełyku, kwaśny posmak w ustach, dyskomfort, który nie pozwala Ci normalnie funkcjonować. Sięgasz po tabletkę do ssania, rozpuszczasz ją powoli w ustach i czekasz… i czekasz… i nadal czekasz. A zgaga wciąż nie odpuszcza. Pewnie zastanawiasz się wtedy, czy to z Tobą jest coś nie tak, czy może tabletka była przeterminowana. Spokojnie – to nie Twoja wina. To mit, który krąży od lat i sprawia, że wiele osób niepotrzebnie cierpi, przekonanych, że „tak po prostu musi być”.
Okazuje się, że tabletki do ssania na zgagę, takie jak RENNIE ANTACIDUM (przeczytaj, co warto wiedzieć o tym leku), mają swoje konkretne miejsce w leczeniu – ale nie są uniwersalnym rozwiązaniem na każdy rodzaj problemu. Działają świetnie na doraźne, sporadyczne dolegliwości, jednak gdy zgaga wraca regularnie lub jest intensywna, ssanie tabletek może być jak gaszenie pożaru kubkiem wody. Warto wiedzieć, kiedy taki lek wystarczy, a kiedy trzeba sięgnąć po coś innego.
Jak naprawdę działają tabletki do ssania?
Tabletki do ssania zawierające węglan wapnia i węglan magnezu to tak zwane antacida – leki zobojętniające kwas żołądkowy. Ich działanie jest proste i szybkie: wchodzą w reakcję chemiczną z kwasem solnym w żołądku i go neutralizują. RENNIE ANTACIDUM potrafi podnieść pH żołądka z bardzo kwaśnego poziomu do bardziej neutralnego w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund. Brzmi fantastycznie, prawda?
Problem w tym, że to działanie jest jak plaster na głęboką ranę – maskuje objaw, ale nie rozwiązuje przyczyny. Kwas żołądkowy jest produkowany nieustannie, a gdy Twój organizm ma problem z nadmiernym wydzielaniem lub cofaniem się treści żołądkowej do przełyku, samo zobojętnienie tego, co już jest w żołądku, to za mało. Po kilku godzinach sytuacja wraca do punktu wyjścia, a Ty znów sięgasz po kolejną tabletkę.
Kiedy tabletka do ssania rzeczywiście wystarczy?
Antacida sprawdzają się doskonale w sytuacjach awaryjnych – zjadłeś za dużo na imprezie rodzinnej, przesadziłeś z pikantnym jedzeniem, położyłeś się spać zaraz po obfitej kolacji. W takich przypadkach RENNIE ANTACIDUM przyniesie szybką ulgę i pozwoli Ci spokojnie przespać noc. To też dobre rozwiązanie dla kobiet w ciąży, które mogą bezpiecznie sięgać po ten typ leków.
Jednak jeśli zgaga towarzyszy Ci kilka razy w tygodniu, budzi Cię w nocy lub pojawia się niezależnie od tego, co jesz – to wyraźny sygnał, że ssanie tabletek to za mało. Ciągłe gasznie pożaru nie ma sensu, jeśli nie zakręcisz kurka z gazem.
Gdy zgaga nie odpuszcza – czas na inne podejście
Przewlekła zgaga często wiąże się z chorobą refluksową przełyku (GERD), gdzie problem leży głębiej – w nieprawidłowym funkcjonowaniu zwieracza między przełykiem a żołądkiem. W takiej sytuacji potrzebny jest lek, który nie tylko neutralizuje kwas, ale hamuje jego produkcję u źródła. Tu wchodzą na scenę inhibitory pompy protonowej – zupełnie inna liga leków.
NOLPAZA CONTROL (hamuje wydzielanie kwasu) czy PANTOPRAZOL TEVA (na refluks żołądkowy) działają na zupełnie innej zasadzie niż tabletki do ssania. Blokują pompę protonową w komórkach żołądka, czyli mechanizm odpowiedzialny za wytwarzanie kwasu solnego. Efekt? Zamiast gasić pożar, po prostu zmniejszasz ilość „paliwa”. Jedna tabletka dziennie – połknięta w całości, nie do ssania – potrafi kontrolować wydzielanie kwasu przez całą dobę.
Dlaczego ulga nie przychodzi od razu?
I tu dochodzimy do sedna mitu – wiele osób oczekuje, że każdy lek na zgagę zadziała natychmiast, jak tabletka do ssania. Tymczasem NOLPAZA CONTROL czy PANTOPRAZOL TEVA potrzebują czasu. Pierwszą ulgę możesz poczuć dopiero po około dobie stosowania, a pełne ustąpienie objawów może wymagać nawet tygodnia regularnego przyjmowania. To nie wada – to natura działania tych leków. Budują ochronę stopniowo, ale za to trwale.
Dlatego tak ważne jest, żeby nie zniechęcać się po pierwszym dniu i nie wracać do ssania tabletek „bo tamte działały szybciej”. Szybciej nie znaczy lepiej. Jeśli masz chroniczną zgagę, potrzebujesz rozwiązania, które naprawdę rozwiąże problem – nawet jeśli wymaga cierpliwości.
Który lek wybrać i kiedy odpuścić samoleczenie?
Wybór między antacidum a inhibitorem pompy protonowej to nie kwestia „lepszy-gorszy”, ale dopasowania do sytuacji. Sporadyczna zgaga po pizzy? RENNIE ANTACIDUM załatwi sprawę w kilka minut. Zgaga wracająca kilka razy w tygodniu, utrudniająca codzienne funkcjonowanie? NOLPAZA CONTROL lub PANTOPRAZOL TEVA będą skuteczniejszym wyborem.
Ale uwaga – żaden z tych leków nie jest przeznaczony do stosowania w nieskończoność bez konsultacji z lekarzem. Antacida można stosować maksymalnie przez 14 dni, inhibitory pompy protonowej – do 4 tygodni. Jeśli po tym czasie objawy nie ustępują, to sygnał, że dzieje się coś więcej i warto to zbadać. Uporczywa zgaga może maskować poważniejsze problemy, których nie warto ignorować.
Teraz wiesz, że tabletki do ssania na zgagę mają swoje miejsce, ale nie są rozwiązaniem na każdy problem. Pamiętaj, że szybkie działanie antacidów nie oznacza, że są najlepszym wyborem przy przewlekłych dolegliwościach. Jeśli zgaga wraca regularnie, sięgnij po inhibitor pompy protonowej i daj mu czas zadziałać – nawet kilka dni. Nie ssij kolejnych tabletek w nadziei, że „za chwilę pomoże” – to właśnie ten mit opóźnia skuteczne leczenie. A jeśli po 2-4 tygodniach nadal nie czujesz ulgi, umów się do lekarza – Twój przełyk Ci podziękuje.
Ten artykuł powstał w ramach akcji Bezpieczne Leki, która ma na celu poszerzać wiedzę Pacjentów w temacie bezpieczeństwa stosowania leków. Organizatorem akcji jest portal Leki.pl. Więcej informacji na www.BezpieczneLeki.pl.
Bibliografia
- RENNIE ANTACIDUM – Charakterystyka Produktu Leczniczego
- NOLPAZA CONTROL – Charakterystyka Produktu Leczniczego
- PANTOPRAZOL TEVA – Charakterystyka Produktu Leczniczego










Leave a Reply